Szłam z Iris przez korytarz szkolny. Rozmawiałyśmy o jej nowym hobby "jazda konna". Na samą myśl o tych zwierzętach wszystko mnie bolało. Jednak widziałam, jak bardzo Iris jest nakręcona na ten sport, postanowiłam jej wysłuchać. Jakoś to zniosę.. westchnęłam lekko i uśmiechnęłam się do niej kiedy kontynuowała swoją opowieść. Kiedy jednak byłam już tym nieco znudzona, zaczęłam się rozglądać po korytarzu w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby zainteresować moją przyjaciółkę i przestałaby na chwilę nadawać o parzystokopytnych. Nagle moją uwagę przykuł wysoki brunet. Właśnie wszedł do szkoły. Miał idealnie, lekko rozczochrane włosy. Ubrany był.. elegancko? Ciuchy markowe.. pewnie z bogatej rodziny.. dziwne, wcześniej go tu nie widziałam. A znam prawie każdego ucznia w tej szkole.. zaleta przyjaciółki dziennikarki szkolnej. Zaczęłam mu się przyglądać i zapomniałam o całym świecie. Chłopak był tak czarujący, że nie mogłam od niego wzroku oderwać. Nawet nie wiem dokładnie co to sprawiało, ale.. był idealny.
- Katie. Katie.. Kat! -Iris wyrwała mnie z zamyślenia.
- Co? -spojrzałam na nią lekko urażona, że wydarła mi się do ucha.
- Ty mnie w ogóle nie słuchasz. -odpowiedziała oburzona.
- Oj bo.. widzisz tego chłopaka? -wskazałam ręką na bruneta.
Dziewczyna spojrzała w jego stronę i zmierzyła go wzrokiem.
- No widzę. -powiedziała, wzruszając delikatnie ramionami.
- On nie jest z naszej szkoły, albo.. jest nowy.. -powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej- chodź.
Złapałam ją za rękę i pociągnęłam w jego stronę.
- Hej -powiedziałam, gdy byłyśmy już przy nim- Jesteś nowy? -dodałam, kiedy się odwrócił.
- Tak. -odpowiedział i uśmiechnął się, tak ślicznie, że prawie bym zemdlała, ale musiałam się o nim jeszcze czegoś dowiedzieć, a po za tym nie chciałam wracać do tematu koni..
- Do której klasy chodzisz? -zaczęłam przesłuchanie.
Chłopak nie na wszystkie pytania odpowiadał tak chętnie, no ale przynajmniej się dowiedziałam, że jest w naszym wieku, może będzie chodził do naszej klasy ...bardzo bym tego chciała..., że mieszka całkiem niedaleko Iris (ale mu o tym nie wspomniałyśmy) u swojego wujka.
Artie? ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz